Archiwum dla luty, 2008

Kuchnia

Brazylijska kuchnia powinna przypaść do gustu wszystkim amatorom grillowania. Brazylijczycy grillują wszystkie rodzaje mięs: od drobiu po wołowinę. Na ruszt trafiają także warzywa, a nawet owoce, m. in. ananasy. Trzeba przyznać, że Brazylijczycy wykazują się dużą inwencją: mięsa podaje się w wielu rodzajach marynat i sosów o różnorodnych smakach.

Tym, czym dla nas ziemniaki – nieodłącznym elementem obiadu – dla Brazylijczyków są trzy potrawy: arroz (ryz biały), feijao (fasola czarna) i farinha (najbardziej egzotyczna z trójki: mąka z korzeni manioku i kasawy). Trzy te produkty połączone razem stanowią zestaw podstawowy (prato feito). Zawierającą te elementy bardzo popularna potrawą jest feijoada – gulasz z ryżem i fasolą.

Najbardziej aromatyczne i interesujące pod względem smakowym są potrawy wywodzące się z Afryki. Jedną z częściej przyrządzanych i podawanych jest cauru. Składa się z ona z gotowanych warzyw do których dodaje się piżmianu jadalnego (zielone warzywo w kształcie palca, zwykle duszone), cebuli, soli, krewetek i pieprzu malagueta (ostra, aromatyczna odmiana pieprzu). Inną jest vatapa przyrządzana z ryb lub mięczaków, podawana z sosem z pasty maniokowej, orzechów kokosowych i oleju dende.

Chociaż potrawy brazylijskie często doprawiane są pieprzem i papryką, kuchnia tego kraju nie jest tak ostra jak np. meksykańska. Bardziej charakterystyczne jest dla niej upodobanie do słodyczy. Po daniu głównym podaje się wiele rodzajów deserów. jednym z popularniejszych są beijinhos de coco – gałki mleczno-kokosowe. Przyrządza się je z masła, mleka skondensowanego i wiórków kokosowych. Innym słodkim przysmakiem jest brazylijski krem czekoladowy, serwowany z brandy.

Dodaj komentarz

Brazylia

Niewiele jest miejsc na świecie, do których określenie kraj kontrastów pasowałoby tak dobrze, jak do Brazylii.

Zamieszkują ją bowiem zarówno światli mieszkańcy Rio de Janeiro, jak i żyjący w puszczy, polujący na zwierzynę Indianie. W granicach tego państwa znajdują się zarówno zatłoczone miasta, jak i miejsca, gdzie stopa ludzka nie stanęła od lat. Będąc tam można wziąć udział w feerycznym, roztańczonym karnawale, jak również uczestniczyć w pielgrzymce do któregoś z licznie występujących tam sanktuariów maryjnych.

Są także rzeczy wspólne dla całego kraju. Bardzo ciepły klimat, wspaniała przyroda, a przede wszystkim spontaniczni, otwarci, przyjaźni ludzie. Ich gościnność sprawia, że każdy przybysz może się w Brazylii poczuć choć trochę jak u siebie.

Nic zatem dziwnego, że Brazylia przyciąga najróżniejszych ludzi – od zwyczajnych turystów, spędzających czas, wylegując się na wspaniałych, wielokilometrowych plażach i spacerując po nadmorskich deptakach, po podróżników penetrujących pierwotną puszczę.

Tych pierwszych przyciąga głównie Rio de Janeiro. Nic dziwnego. To miasto tętniące życiem niezależnie od pory dnia i roku. Długo można by wymieniać jego atrakcje. Poza najsłynniejszymi – ponad czterokilometrową plażą Copacabaną i największym stadionem świata – Maracaną miasto oferuje wiele innych atrakcji – m. in. główny plac miasta Praca Floriano, gdzie można usłyszeć wykonywaną na żywo przez miejscowych muzyków sambę, napić się gorącej jak piekło i słodkiej jak miłość kawy, Paco Imperial – okazały pałac cesarski pełniący dziś rolę prężnie działającego centrum kultury, Campo de Santana – wspaniały park oszałamiający feerią tropikalnych odcieni zieleni.
Wszystko to widać jak na dłoni ze słynnej Głowy Cukru – trzystumetrowego wzgórza położonego za miastem.

Wulkan energii jakim jest Rio eksploduje raz do roku w karnawale. Te kilka dni w roku stanowią pasmo wybuchów szalonej zabawy. Kluby nocne organizują imprezy kostiumowe. Z ustawionych w parkach i na placach scen płyną dzięki wszelkich gatunków muzyki – od ludowej indiańskiej, przez taneczną latynoską, po rock a la Carlos Santana. Królową tych dni jest jednak gorąca, zmysłowa samba. Kulminacją karnawału jest rywalizacja szkół samby w czasie parady na sambodromo. Każda ze szkół przygotowuje skomplikowany, szalony występ przez kilka miesięcy. Efekty są, trzeba przyznać, olśniewające.

Oczywiście, można też tańczyć samemu. W różnych miejscach Rio amatorskie zespoły bandas prowadzą kolorowe taneczne korowody przy wtórze bębnów i trąbek.

Miłośnikom spokoju polecamy natomiast tropikalny raj – Ilha Granda. Ta wyspa jest oddalona o 150 km od Rio. Na wyspie są trzy rzeczy o których marzy się będąc (zwłaszcza w pracy) w Polsce: plaża, podzwrotnikowy las i… spokój. Na całej wyspie są tylko trzy miejscowości. Plaże Ilha Granda są uważane za jedne z najpiękniejszych w Brazylii.

Miłośnikom egzotyki polecamy Belem – położoną 120 km od jednego z licznych ujść Amazonki stolicę stanu Para. To tętniące życiem miasto portowe, w przeszłości przyciągające wszelkiej maści awanturników zachowało wiele z klimatu powieści przygodowych. Stanowi też wspaniałą bazę wypadową do wypraw w lasy deszczowe.

Dodaj komentarz